Szczyt wszystkiego, czyli pasztet z selera!

Jestem miłośniczką pasztetów, tych tzw. tradycyjnych. Jednak o ich warzywnych wersjach czytałam tu i tam i w końcu postanowiłam spróbować “ugryźć” temat.

Na tapetę wzięłam seler, który nie jest moim ulubionym warzywem (oprócz surówki z selera z rodzynkami), więc pasztet z selera to było wyzwanie!

Bez owijania w bawełnę, gdybym nie wiedziała z czego jest zrobiony, to w życiu był nie powiedziała, że “toto” jest z selera. Naprawdę pyszny i łatwy w wykonaniu, bo szybkie w przygotowaniu i zdrowe potrawy to moja naczelna zasada.

Składniki

  • 1 kg selera
  • 2 cebule
  • 3 ząbki czosnku
  • kostka masła
  • 4 suszone grzyby
  • 4 jajka
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • szklanka otrębów lub tartej bułki (ja dałam pół na pół, bo zabrakło mi otrębów)
  • 1 łyżka chrzanu
  • pieprz, sól, gałka muszkatołowa, majeranek

Przygotowanie

  • grzyby moczyć przez około 1 godzinę i drobno pokroić
  • seler, cebulę, czosnek zetrzeć na średniej tarce
  • seler, cebulę, czosnek przełożyć do garnka, dodać masło, grzyby razem z wodą i sos sojowy
  • gotować około 1 godzinę i wystudzić
  • dodać roztrzepane jajka, chrzan, zmiksowane otręby lub bułkę tartą (lub pół na pół)
  • wszystko wymieszać i przełożyć do wysmarowanej masłem i obsypanej bułką tartą foremki
  • nagrzać piekarnik i piec w temperaturze 180 stopni przez 60 minut

Gotowe. Smacznego!

Szczyt wszystkiego, czyli pasztet z selera!