Długa na pięć mil, zakurzona i wyboista droga prowadzi nas do raju. Obawiam się że to najlepszy kemping na jakim spałam kiedykolwiek. Wspaniałe widoki na pionowe klify wybrzeża Na Pali, kilometry pustych plaż, kolorowe zachody słońca, ogromne wydmy i majacząca na horyzoncie zakazana wyspa Niihau.

Polihale State Park, odległy i dziki park plażowy po zachodniej stronie wyspy Kauai, nasz kempingowy TOP, dwa kciuki w górę i 5 gwiazdek. Panuje tu niepisana zasada 300 (metrów) – zachowania minimalnej odległości od innych plażowiczów… W takiej oto scenerii, na plaży zalanej słońcem i wśród fal uderzających o brzeg, rozbijamy nasz namiot. Wszystko co potrzebne do zamieszkania przywieźliśmy ze sobą: namiot, materace, śpiwory, kuchenkę gazową, “sofy” do siedzenia, “zastawę stołową”, tylko butlę kupiliśmy w Walmarcie za 4 $ i tak zajadamy się miejscowym poke, kiełbasą z ogniska i warzywami z grilla. Opał przeważnie leży w zasięgu ręki lub Wranglera, więc zbieramy suche patyki z drzew, które rangersi wycinają i zostawiają na poboczu drogi.

Polihale znajduje się daleko na uboczu wyspy, to ostatnia plaża, na którą można się dostać samochodem, najlepiej z napędem na cztery koła, zwłaszcza jeśli chce się jeszcze jeździć po plaży. Ale całkowicie warto. Majestatyczne góry tworzą tutaj początek słynnego wybrzeża Na Pali osiągalnego pieszo trudnym 11-milowym szlakiem, łodzią lub helikopterem.

Wybrzeże Polihale niezbyt nadaje się do pływania z powodu silnych fal i zdradliwych prądów oceanu. Chociaż jest tu chroniony obszar tzw. Queen’s Pond, też nie jest zbyt spokojny, co odczułam na własnej skórze.

Według Hawajczyków, Polihale, to najpiękniejsza plaża świata i to może być prawda. Oglądamy ocean z naszego namiotu, zasypiamy wśród fal, kiedy księżyc świeci i gwiazdy wystawiają swój spektakl, na plaży jest całkiem jasno, ale kiedy jest ciemno, to jest naprawdę ciemno.

I tak kończymy kolejny dzień na dzikiej plaży, gdzie 7 mil piasku i wydm wieńczą urwiste klify Na Pali.

Każdy kto chce spędzić noc pod gwiazdami musi wcześniej zarezerwować miejsce online, czasami nawet pół roku wcześniej. Koszt miejsca na kempingu z prysznicami na świeżym powietrzu, czystymi toaletami, grillem i ogniskiem w pakiecie, to wydatek 18$ za noc (nierezydent), maksymalnie do 5 nocy.

Jest jednak jeden minus. Jeśli będziesz obozować na Kauai, zostaniesz obudzony o świcie (przeważnie koło 4 nad ranem) przez co najmniej jednego lub grupę kogutów. One nie czekają, aż słońce wzejdzie, pieją i nigdy się nie zamykają. Więc jeśli nie jesteś OK z wczesnym wstawaniem, to może to nie być miejsce dla ciebie. Tu rezydują koguty i już! Koguty i oczywiście kury można spotkać wszędzie: na górzystym szlaku, w Jurassic Parku i kiedy jesz lody, one czają się za winklem, aż spadnie coś z pańskiego wafla.

Przeważnie Hawaje kojarzą się z tygodniem świetnego wypoczynku w hotelu zapewniającym wszelkie wygody i niezapomniane przeżycia, ale Hawaje pod namiotem to był strzał w dziesiątkę, nie zamieniłabym tych nocy i dni na żadnego Hiltona, czy Mariotta, z resztą tam też rezydują koguty i kury:).

Byliśmy, zobaczyliśmy, do tej pory zbieramy szczękę z podłogi! Zapraszam na raj po plażach wyspy ogrodów – Kauai.

Kemping & plażing